Zabawa Liebster

LiebsterAward

Nigdy nie bawiłam się w tego typu zabawy, ale do tej przekonałam się chyba dzięki blogerce, która mnie do niej zaprosiła, tzn. Anja z http://miejskifitness.blogspot.com/, którą bardzo lubię i szanuję 🙂 ps. pozdrawiam Cię serdecznie Anju 🙂

 

Anja zaprosiła mnie do niej już jakiś czas temu, ale porządnie do tego mogłam przysiąść dopiero teraz. Mam nadzieję, że ta zabawa już się nie przeterminowała, hehe 😉

Na czym polega ta zabawa?

Ano na tym, że bloger, który zaprasza / nominuje innego blogera do zabawy, zadaje mu 11 pytań. Następnie wymyśla swoje pytania i nominuje, a ładniej mówiąc zaprasza do zabawy kolejnych blogerów.

Chętnie odpowiem na zadane przez Anję pytania, ale mam nadzieje, że wybaczy mi…i nie nominuję…ładniej mówiąc…nie zaproszę do tejże zabawy już nikogo. Niech na mnie się skończy…a co! 😉

 

No to zaczynam 🙂

 

1.  Twoja ulubiona dyscyplina fitness (tylko 1 rodzaj treningu- ten najważniejszy).

To co prowadzę na zajęciach, czyli fitnessowe choreografie + ćwiczenia na całe ciało, nie tylko ABT, uwielbiam wręcz ćwiczenia w podporach ;]

 

2. W jaki sposób motywujesz się do regularnego trenowania?

Hmmm…aktualnie moimi treningami są zajęcia, które prowadzę, ewentualnie kiedy przygotowuję się do nich. Z racji tego, że prowadzę je 4x w tygodniu to w pozostałe dni chętnie odpoczywam sobie. Tak więc specjalnie nie motywuję się do nich. Mam do wykonania zadanie i wykonuję je. Proste! Fajnie jeśli coś staje się czymś normalnym, np. jak codzienne mycie zębów 😉

 

3. Czy zwracasz uwagę i wybierasz markowe sportowe ubrania ? Czy wystarczy ci para dobrze wysłużonych butów i dres no name”?

Szybko odpowiem, że jak najbardziej to drugie. Absolutnie nie muszę mieć markowych ubrań do ćwiczeń, ba…mam ich mało..i żyję 😉 Jeśli już, to uważam, że w tym wszystkim najważniejsze są buty i tu owszem, ćwiczę zawsze w markowych 🙂

 

4. Czy jesteś zwolennikiem różnych aplikacji ułatwiających monitorowanie Twoich sportowych wyników i z jakich aplikacji korzystasz?

Czy jestem za tym? Czemu nie? Jak ktoś ma takie udogodnienia, to niech się sprawdza…jeśli oczywiście tego potrzebuje. Ja czasami myślałam o tym, żeby kupić sobie coś do monitorowania moich ‚wypocin’…ale póki co nie mam niczego takiego – hmmm chociaż jest coś takiego…zegarek ze stoperem ;))))

5. Czy uczestniczysz w sportowych wyzwaniach, maratonach dla rywalizacji i zdobywania nagród czy dla satysfakcji i samego siebie (lecz nie przejmując się, który będziesz na mecie)?

Jak na razie nie przypominam sobie spektakularnych akcji, w których brałam udział…ale…kto wie, kto wie…może kiedyś… 😉

 

6. Jaki trening preferujesz:   

  • siłowy ( ostra walka ze swoimi słabościami sam na sam );
  • grupowy – tbc, abt, zajęcia w klubie- zlewam się z grupą w jedną całość, znikam i kocham tą anonimowość;
  • plener – bieg, wolność, dookoła drzewa, ptaki śpiewają, przyroda, wolę biegać z grupa przyjaciół ale cieszę się również mam możliwość trenowania w samotności;-)

Hmmm…a tu niestety nie wybiorę żadnej opcji…gdyż każda z nich jest dla mnie okej 🙂 Zależne jest to od dnia, nastroju itd 😉

 

 7. Jak często ulegasz pokusie zjedzenia czegoś niezdrowego na mieście ( drobne grzeszki) ?

Na mieście jem baaaardzo rzadko i nie ciągnie mnie do fastfoodów. Raz na jakiś czas mi się zdarzy, ale naprawdę sporadycznie 🙂

 

8.  Moim największym sportowym celem jest ( opisz coś wyjątkowego, coś bardzo trudnego do zrealizowania, coś w co wierzysz, że się uda, ale potrzebujesz na to długich miesięcy, lat regularnych treningów):

Może jakiś fajny nowy kurs związany z fitnessem (?) 🙂 Póki co, to mi przychodzi do głowy. Kto wie, może z czasem dojdę do tego, że będę chciała np. biegać maratony, albo coś równie trudnego ;] Jestem otwarta ;))

 

9. Czy należysz do jakiegoś sportowego team’u?

Nie

 

10.Jak reagujesz na ostrą krytykę Twojej sportowej pasji?

Zdarzyło mi się już usłyszeć krytykę pod własnym adresem, zazwyczaj oczywiście od kogoś z drugiej ręki 😉 Zwykle wysłuchuję, uśmiecham się, biorę pod uwagę i na pewno nie obrażam się. Wiem, że nigdy wszystkim nie dogodzę np. w prowadzaniu zajęć, jeden będzie lubil mój styl, inny już nie…to jest dla mnie normalne.

 

11.Czy jesteś zadowolona/y z efektów swoich treningów? Jeśli nie to co być definitywnie zmienił/a by uzyskać upragniony cel?

Jestem zadowolona. Definitywnie nic bym nie zmieniała, jeśli już…to dodawała 😉 jakieś różne różniste ciekawe nowinki ;))

 

KONIEC!!!! 🙂

 

Na początku wpisu zapowiedziałam, że nikogo nie nominuję, ale chętnie przeczytam Twoje odpowiedzi na pytania Anji. Jeśli chcesz, odpowiedz na jedno, które Ci się najbardziej spodobało 🙂

 

 

 

 

 

Pestkowy facebook – zapraszam

 

 

15 komentarzy
  1. To ja odpowiem na jedno z pytań 🙂

    5. Czy uczestniczysz w sportowych wyzwaniach, maratonach dla rywalizacji i zdobywania nagród czy dla satysfakcji i samego siebie (lecz nie przejmując się, który będziesz na mecie)?

    Trenuję trochę i po to i po to. Nie powiem, że wyniki i rywalizacja się dla mnie nie liczą, ale jednocześnie mam sporą satysfakcję z tego wszystkiego nawet wtedy, kiedy nie wychodzi. Moim zdaniem nie można zamykać się tylko w jednym z wymienionych obszarów, ponieważ jeden z drugim się bardzo dobrze uzupełniają. 🙂

    1. brawo! pierwszy odważny! ;))))

      Ja myślę, że najważniejsze jest to, by starać się oraz dać z siebie wszystko i być po prostu z siebie zadowolonym :))))

  2. P.S
    Jeżeli szukasz dobrego pulsometru, to tutaj sprawdzi się POLAR. Od 99 zł do 250 – znajdziesz już odpowiedni i działający długo zegarek. Swojego używam od 2008 r ( wcześniej miałam , najprostszą i „toporną” – tylko 4 opcje na krzyż, wersję polara ( nadal go mam – działa od 2006r). Są wodoodporne do 2 -4 m głębokości ( parę razy wykąpałam się z nimi przez przypadek w basenie.. oj skleroza!) i przeżyły:-), obydwa.Baterie w pasku zmieniam raz na 2 lata ( w zależności od intensywności używania), baterie w samym zegarku trzymają też ok 2- 2.5 roku. Musisz tylko zwrócić uwagę na pasek. Lepiej kupić zegarek z paskiem, w którym możesz wymienić baterie a nie z tym, do którego są na stałe wmontowane. Koszt takiego paska to ok 80-100zł.

      1. I tam. Z Polara teraz to już nie super gadżet;-))
        Technologi mknie!!!
        Ale stary sprzęcior jest całkiem dobry;-).
        Teraz produkują ci coś co „siada” po pół roku…

  3. Dzięki wielkie ! Za udział w zabawie i miły komplement:-).
    A propos butów. Jakich używasz?
    Od razu przyznam ci sią do swoich grzechów głównych na treningu. Ćwiczę w przedziwnym obuwiu. Jest wygodne, ale większość osób nie pochwala mojego wyboru: Easy Tone – dodatkowo mobilizuje organizm do utrzymywania równowagi ( stabilizacja ), utrudnia każdy trening, jest tylko jeden warunek – musisz być maksymalnie skoncentrowana i nie popełniać błędów w postaci nagłych ruchów. Koncentrujesz się na zasadzie utrzymania napięcia mm. środka oraz precyzji i skoncentrowaniu na każdej fazie ruchu. Tutaj nie możesz ćwiczyć w szybkim tempie.
    Drugą parą obuwia są pumy – 119 – outlet ( bieganie, trening- uniwersalne). Wygląda hard corowo, ale nie mam żadnych trudności z wykonywaniem ćwiczeń.
    Szukam w miarę solidnych butów ( i normalnych ;-D) do treningu. Ogranicza mnie tylko ich cena. Większość koleżanek w pracy oraz dziewczyn na blogach poleca buty w niewyobrażalnych cenach!
    Może znasz jakieś ciekawe obuwie sportowe do treningu fitness w granicach 120-max 230zł?
    Uważam, ze za chińszczyznę 500 zeta to za dużo, poza tym 1/3 pensji na buty nie wchodzi w grę;-)

    1. Oooo podobno Easy Tone działają na pośladki…ciekawa byłam czy to nie ich chwyt marketingowy 😉 Aktualnie używam głównie dwóch par butów – nike. Jedne revolution, a drugie…yyyy…nie pamiętam nazwy 😉 Najważniejsze dla mnie jest to, by buty były sportowe, miały amortyzację, były lekkie, wygodne i nie ślizgały się 😉 Te buty, które mam nie były jakieś drogie…te no name za 249 o ile dobrze pamiętam, a te revolution złapałam kiedyś w lidlu..i były naprawdę tanie…chyba 129…ale nie jestem na 100% pewna ;))) ale…jestem ogromnie z nich zadowolona 🙂

      1. Easy Tone to głównie chwyt marketingowy;-).
        Ale fajnie możesz je wykorzystać do podkręcania trudności treningu! Zaczyna być to troszeczkę trening sensomotoryki, przy okazji:-).
        W LIdlu był świetne , sportowe buty.
        Chyba musisz tam być na 7:00..
        Trafiam zawsze na większe, już pozostałe rozmiary…
        Koleżanka mi mówiła że żeby upolować 37, trzeba rzeczywiście być tam rano w pierwszym dniu promocji!!1;-D!
        Następne polowanie będzie zdecydowanie rozpoczęte o tej nieludzkiej dla śpiochów godzinie…

        1. hehe..no coś w tym jest 😛 polowanie w Lidlu 😛 ale faktycznie, kiedyś udało mi się kupić fajne ‚najki’ 🙂 ale…chyba na mnie czekały, bo byłam bdajże następnego dnia i akurat jeden rozmiar 37 😉

Leave a Reply to ButyOK Cancel reply

Your email address will not be published.