Close

Jak oceniać uczniów z wf-u?

 

Co brać pod uwagę przy ocenianiu uczniów z lekcji wychowania fizycznego? 

. . . o tym za chwilę…

Mam dla Ciebie na początek taką krótką historię..

MORGANS

Wiesz, zbliża się koniec roku szkolnego. Uczniowie powoli przypominają sobie o tym. W porę, nie ma co! 

Ostatnio przyszła do mnie jedna z moich uczennic i spytała się, czy ma szansę na szóstkę. 

Zaczęła mówić, że była raz na zawodach i ma dobre oceny . . że ćwiczy.

 

Ok. Wszystko super. Ale brakuje jednej rzeczy wg mnie. Przestała chodzić na sks-y i powiedziałam jej o tym.

Kurcze, szkoda . . . ale jest ileś takich osób, które mają dobre oceny, jeździły na zawody i . . . poświęcały swój czas chodząc dodatkowo na sks-y. 

 

Wg mnie to byłoby nie fair wobec tych osób, gdybym postawiła tej uczennicy szóstkę i im.

Zwyczajnie . . . czułabym, że to było niesprawiedliwe.

 

Oki, wróćmy do . . . ocen

 

Ocenianie na lekcji wf-u

Przede wszystkim uczeń powinien ćwiczyć regularnie przez cały rok. Najważniejsze są jego CHĘCI.

W końcu właśnie w takich przedmiotach jak wf, plastyka, technika, czy muzyka te CHĘCI liczą się najbardziej!

Ok. Ale co jeszcze?

.

Przeczytaj: 15 zasad wuefisty

.

Poza CHĘCIAMI, ważne jest ZAANGAŻOWANIE. Dziecko słucha i wykonuje polecania nauczyciela.

Wie, że dzięki temu będzie doskonalić swoje umiejętności techniczne. Chodzi na DODATKOWE ZAJĘCIA, typu SKS i REPREZENTUJE swoją szkołę w zawodach.

MORGANS1

No dobra. Zaraz ktoś sobie może pomyśli . . . a co z osobami, które nie są zbyt sprawne fizycznie. Czy one nie mogą mieć szóstki ?

Jak dla mnie nie bardzo. Ale za to oceny bardzo dobre stawiam takim osobom i to śmiało…bez żadnych zahamowań :) 

Rzecz jasna – musi ćwiczyć, przynosić strój, mieć zaliczenia ze wszystkich sprawdzianów technicznych i być aktywnym uczniem.

.

No chyba, że . . . ta osoba byłaby baaaaardzo aktywna, poświęcałabym swój czas na sks-y, stale usprawniałaby się, byłaby chętna, aktywna . . . itd . . . to wtedy . . . całkiem prawdopodobne – że nagrodziłabym taką osóbkę.

Jednak z mojego doświadczenia – rzadkością jest, by osoby mniej sprawne aż tak się angażowały.

.

Jeśli ktoś się wyróżnia, jest sprawny fizycznie, ma świetne oceny z zaliczeń, dodatkowo reprezentuje szkołę w zawodach, zdobywa medale, przychodzi na sks-y, czy inne dodatkowe zajęcia, zawsze ma strój, ma wiedzę dot. sportu . . . to dlaczego takiej osoby nie wyróżnić i nie postawić jej szóstki? 

Podobnie jest i z innymi przedmiotami. Komuś szybciej wchodzi matma do głowy. Zadania to dla niego pestka. Ma dobre oceny. Jeździ na konkursy. To wiadomo, że taki uczeń będzie mieć lepszą ocenę od tego, który nie ma umysłu ścisłego, nie czai matmy, albo po prostu jej się nie uczy . . . PROSTE!

.

Wiadomo, że jeden jest mniej sprawny, a drugi bardziej. Może czasami ktoś chciałby, ale nie ma takich możliwości i predyspozycji, by wykonać coś świetnie.

Fajnie, niech ta osoba ćwiczy i doskonali się. W końcu trening czyni mistrza! 

Ale nie przesadzajmy, 5 to przecież świetna ocena ;) 

.

Gościnny wpis

Moje ocenianie bardzo szczegółowo i dokładnie opisałam na blogu wychowaniefizyczne.net. Link znajdziesz poniżej.

 

http://wychowaniefizyczne.net/moje-zasady-oceniania-uczniow-na-lekcji-wychowania-fizycznego-irmina-z-blogu-sporttopestka/

 

12190846_897077387036247_7077261414664860334_n

KRÓTKO MÓWIĄC

Jak dla mnie najważniejsze jest to, by uczeń:

  • ĆWICZYŁ
  • MIAŁ STRÓJ NA KAŻDEJ LEKCJI
  • ZALICZAŁ WSZYSTKIE SPRAWDZIANY
  • BYŁ AKTYWNY
  • CHODZIŁ NA DODATKOWE ZAJĘCIA
  • W MIARĘ MOŻLIWOŚCI REPREZENTOWAŁ SZKOŁĘ NA ZAWODACH

.

Jestem surowa jeśli ktoś stale „zapomina” stroju. Ocena dość mocno spada. Dodatkowo robię sprawdziany za brak  stroju. Sprawdziany dotyczą przepisów, zasad gry, techniki, czy historii kultury fizycznej.

Według mnie moje ocenianie sprawdza się. Jest jasne i sprawiedliwe. 

Zachęcam jeszcze raz do lektury mojego gościnnego wpisu. Znajdziesz tam wiele cennych wskazówek i informacji o ocenianiu z wf-u. Nie będę tu powielać tych informacji, bo to większego sensu by nie miało ;) 

.

Temat jest jednak potrzebny i chciałabym, by na moim blogu ocenianie również miało swoje miejsce. 

.

Uczniom życzę świetnych ocen – ze wszystkich przedmiotów, a zwłaszcza z wf-u.

Zaś nauczycielom cierpliwości i sprawiedliwości w ocenianiu :) 

 

Buźka! :*

Pestka


ZAPRASZAM NA MOJEGO FANPAGE’A

DOŁĄCZ JUŻ TERAZ!

Untitled design

KLIKNIJ W PROSTOKĄT

Sport to Pestka (1)

.

.

27 Comments
  1. Szkoda tylko, ze w-f w szkolach zwykle opiera się na tym samym i mimo obiecanych różnych zajęć na tej lekcji, wychowawcy łamią swoje powiedzenia.

  2. pametam jak mialam 4 z wf a z reszty przedmiotow 5, tylko dlatego ze bylam grubsza i nie osiagalam takich wynikow jak reszta dlatego wlasnie zrazilam sie m.in do biegania

  3. Z tymi ocenami z wf jest różnie :) Ja akurat uważam, że nie zawsze byłam sprawiedliwie traktowana. Na szczęście na studiach mamy jedynie zaliczenie bez ocen. Wtedy liczy się jedynie obecność i przygotowanie do zajęć :)

  4. mnie denerwowało jak podwyższano oceny z wfu osobom, które miały 6 z innych przedmiotów, zeby średniej nie zaniżyć… to było nisprawiedliwe, bo ja jedziam po zawodach, chodziłam na sksy, ćwiczyłam na każdych zajęciach, a osoba, która nie umiała podstawowych czynności z wfu dostała wyższą oene, by średniej nie zaniżyć

  5. Moim zdaniem uczestnictwo w zajęciach dodatkowych nie powinno być brane pod uwagę przy wystawianiu oceny z przedmiotu. Zajęcia dodatkowe są dla pasjonatów danego przedmiotu i są nieobowiązkowe. Ocenę celującą stawia się za wiedzę wykraczającą ponad program, ale już uczestnictwo w zawodach i reprezentowanie szkoły takie jest. Moim zdaniem takie surowe kryteria mogą raczej zniechęcić niż zachęcić uczniów do starań. No ale to moja opinia. Sama uwielbiałam wf oraz sks, trenowałam też w klubie sportowym, ale wynikało to z mojej miłości do sportu. Pewnie gdyby ktoś mi kazał się zapisać pod groźbą obniżenia oceny, to bym tego nie zrobiła.

    1. Dzięki za Twoją opinię :) Jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe, to miałam na myśli powszechnie znane sks-y. Uczniowie, którzy nie chodzą na sks-y nie mają obniżonej oceny. Jedynie co, to chodząc na nie mogą sobie ją podwyższyć :)

      Być może wydaje się, że to ocenianie jest surowe…ale uwierz, ten kto zwyczajnie przebiera się i ćwiczy ma naprawdę fajne oceny :)

  6. Zgadzam się z Tobą , szóstkę powinni uczniowie otrzymać za wybitne zasługi, jak udział w olimpiadzie itp.Piątka jest wystarczająca a w sporcie nie zawsze można być najlepszym w każdej dziedzinie.

  7. Ja się zawsze czułam poszkodowana z oceny z WFu. Człowiek się bardzo starał i ćwiczył, a z łaski dostawał 2 lub 3. Dobrze, że już nie muszę przez to przechodzić. ćwiczę dla przyjemności!

  8. Ocenianie to w ogóle bardzo trudna sprawa. Też jestem nauczycielką, uczę polskiego. Żałuję, że w polskim systemie edukacji jest takie nastawienie na oceny. Ja moim uczniom tłumaczę, że tak naprawdę ocena jest dla mnie, żebym wiedziała, nad czym musimy jeszcze popracować. Niestety, większość tego nie rozumie, dlatego szerzy się ściąganie, krętactwo itp. i odhaczanie kolejnych partii materiału.

  9. zgadzam się, że na wfie powinny być oceniane chęci, zaangażowanie…bo nie czarujmy się w tym temacie bardzo istotne są indywidualne predyspozycje, które ciężko przeskoczyć nawet podczas ciężkiej pracy.

  10. Mnie najbardziej do lekcji wfu zniechęciły oceny cząstkowe wystawiane na podstawie tabelek. W zależności od uzyskanego wyniku dostawało się konkretną ocenę. Jestem osobą szczupłą i lubiącą ruch, ale niestety na oceny bardzo dobre załapywały się tylko dziewczyny trenujące wyczynowo. Reszcie udawało się zdobywać 3 albo 4. W rezultacie w klasie maturalne połowa dziewczyn się wypisała z zajęć…

  11. Ocenianie to chyba najgorszy aspekt pracy nauczyciela. Dodatkowo uważam, że polska szkoła (mówię tutaj o całości), źle podchodzi do modelu edukacji. Nie mówi się młodym ludziom a nawet dzieciom, że uczą się lub robią coś dla samych siebie. Oceny powinny być tylko dodatkiem. Natomiast u nas tak nie jest. Uczeń walczy o oceny a nie o wiedzę. To bardzo często powoduje, że postępuje nieetycznie (ściąganie na sprawdzianach, przypisywanie prac z internetu, bądź dawanie prac kogoś innego). Wiele takich sytuacji można obserwować z życia szkolnego nawet za naszych czasów. Oceny to zwykła motywacja zewnętrzna, która nijak ma się do motywacji wewnętrznej, która my sami sobie stawiamy. Motywacją wewnętrzną potrafimy zdziałać cuda. Gdyby tak było, kłopot z ocenianiem wfu nie byłby wielki.
    Niestety, i było i z pewnością teraz jest, że rodzice i otoczenie wymusza na uczniu bycie najlepszym. Ja zawsze miałam podkreślane, że uczę się dla siebie, to co pozyskam zostanie mi na zawsze. I chyba dzięki temu na karku mam skończone trzy fakultety i stale poszerzam swoją wiedzę z dziedzin, które mnie interesują.
    Jednak w takiej rzeczywistości w jakiej przyszło niektórym uczyć, oceniałabym postępy. Chyba nic tak nie cieszy nauczyciela i też ucznia jak to, że rozwija się. Dlatego jest to takie ważne. Może także istotnie jest to, żeby uczniom mówić: „Gratuluję – świetnie to zrobiłeś!”, pamiętam, że na mnie zawsze robiło to duże wrażenie, czułam, że nauczycielowi zależy na tym, żebym robiła coraz większe postępy.
    Oczywiście wiem, że Ty jako nauczyciel Wfu masz bardzo trudne zadania. U nas w Poznaniu, części zwłaszcza prywatnych szkół przyjęło się, że jeśli uczeń uczestniczy w zajęciach dodatkowych – sportowych, to ma podwyższoną ocenę z wfu (po ukazaniu dokumentu od prowadzącego zajęcia). Ale do końca nie wiem czy to jest takie dobre. Uczeń musi z chęcią chodzić i uprawiać sport a nie po to, żeby nauczyciel mu podwyższył ocenę!

  12. Zgadzam się jeśli chodzi o chęci, niestety sporo nauczycieli wf-u skutecznie zniechęca uczniów do tego przedmiotu. Z moich doświadczeń jako matki mogę tylko napisać o jednej pani, która miała chęci żeby dzieci miały chęci…szkoda:(
    A to był ulubiony przedmiot w podstawówce, niestety mojej córki nigdy nie, bo tacy byli nauczyciele. Może miała pecha…

  13. Fajnie, że oceniasz uczniów w taki sposób! Ja niestety nie należę do sprawnych osob, ale mimo że nie wszystko mi wychodziło zawsze ćwiczyłam i nie przynosiłam „lewych” zwolnień lekarskich. Dawałam z siebie wszystko, na tyle, na ile umiałam, a czułam się oceniana niesprawiedliwie. Przez to bardzo nie lubiłam wf. No i 90% naszych lekcji to była siatkówka… koszmar. Lekcje takie urozmaicone ;)

    1. Szkoda, że Twoje starania nie zostały docenione, i że nie masz przez to najlepszych wspomnień z lekcji wychowania fizycznego. Bardzo mi przykro :( A może opiszesz jeszcze dokładniej, co sprawiało, że czułaś się oceniana niesprawiedliwie? Koleżanki, które nie robiły nic, albo przynosiły zwolnienia miały lepsze oceny, czy o co chodzi? Jestem bardzo ciekawa…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>